Milla podjęła szybką decyzję: jeżeli nikt z Poszukiwaczy nie

- A po co? - zapytał bez ogródek. Podniósł głowę i obrzucił ją podejrzliwym wzrokiem.
tak, jak nigdy w Ŝyciu się nie czułam. Ta kobieta we mnie chce cieszyć się tym, co właśnie
Pozostaje jeszcze owo uporczywe, niepokojące wrażenie, że już ją gdzieś spotkał. Ale Lysander wyczuwał, że nie ma to nic wspólnego z domem na Russell Square. Pamięć potrafi być bardzo zwodnicza, jednak bez wątpienia zetknęli się gdzieś pod gołym niebem. Podczas wspólnego spaceru nad strumykiem upewnił się, że i panna Stoneham zapamię¬tała ich spotkanie. Czy chciała powiedzieć mu o tym, zanim Arabella tak niefortunnie im przerwała?
Usłyszała za plecami warkot samochodu. Odwróciła się i osłoniła oczy dłonią.
- O co chodzi, siostrzyczko?
Speszyła się, przygryzła dolną wargę.
Nita?
- Proszę mi wybaczyć, milordzie, że wtrącam się w pań¬skie sprawy - odezwała się w końcu. - Ale powszechnie wiadomo, że posiadłość ma być wkrótce sprzedana, i lady Arabella może przeżywać w związku z tym ciężkie chwile. Zapewne spodziewa się w przyszłości wielu ograniczeń i zmian na gorsze, więc zdecydowała się poszukać jakiejś rozrywki, póki ma ku temu okazję. A przecież można by jej znaleźć odpowiednie zajęcie. Co prawda nie zwierzała mi się, ale tak młoda i piękna dziewczyna liczyła z pewnością na wprowadzenie do towarzystwa w tym roku.
- Nie! - W jej głowie kołatała tylko jedna myśl, a właściwie
że krzyki bólu rozbrzmiewające jeszcze w jej uszach, nie należały do Victora Santosa. Nienawidziła go, nienawidziła gorąco, zaciekle, wbrew rozumowi i logice. Spalała się w tej nienawiści.
- Jego szwagierka zadzwoniła z rana, nim wyszedł do
modą. Jestem w końcu szarą myszką - dodała niby od niechcenia.
A ofiarował duŜo, znacznie więcej niŜ ona jemu, bo kto by przypuszczał, Ŝe
najlepszą na świecie asystentkę.

nieco w głębi ganku. Milla po obu stronach wejścia ustawiła donice z

- A dziewczyny? To przecież stałe klientki - zagadnął Santos.
do szykowania dla nich lunchu.
wpływach. Nie miała natomiast pojęcia o tym, co jest miastu najbardziej potrzebne.

Powiedziałam mamie, że się w tobie zakochuję - powtórzyła.

piersiowa wciąż pracowała w nerwowym rytmie, nadrabiając deficyt
- Dowiedziałeś się, kto dzwonił do mnie tamtego piątkowego
jakim wieku dzieci zaczynają grać w Małej Lidze Baseballowej? Och,

sobie, Ŝe przy okazji unikania jej unikał nawet Eriki. Alli musi to przerwać.

**
lot do Chicago.
- Od zeszłego wieczoru.